Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Rozdział 2 - Poudajesz mojego chłopaka?

Francesca
Lekarz powiedział że mam złamanie otwarte i że wyjdę ze szpitala za jakieś 2 tyg
Nagle usłyszałam dźwięk telefonu to Naty
ROZMOWA TELEFONICZNA:
-Hej Naty
-Fran o Jezu ty żyjesz?
-No raczej tak jestem w szpitalu i wyjdę za miesiąc.
-Aha, fajnie CO!!!!!! I ty mi to tak spokojnie mówisz!
- Tu przynajmniej jest spokojnie i nie muszę udawać
- Twój menager wariuje!!!
-Dobrze powiedz mu co się stało i przyjedziesz do mnie"
-Pewnie że tak będę za godzinę
- pa kocham cię
Przyszła pielęgniarka i powiedziała że dostanę wolontariusza.
-Dobrze -powiedziałam z uśmiechem.
Za jakieś 10 minut ktoś zapukał do drzwi to pewnie ten wolontariusz
- Proszę - powiedziałam i zza dzrzwi wychylił się Leon!
- To ty jesteś tym wolontariuszem?
-Tak na zmianę z Ami , wow jolejna niespodzianka!
Nagle do sali wparowała z prędkością światła zdyszana Naty
-Hej Kochana wszystko dobrze dobrze cię ti karmią?
- Tak Naty wszystko w porządku poznaj Leona mojego wolontariusza, Leon to jest...
- Natalia Naty Vidal mis świata i Europy. dokończył za mnie Leon.


Leon
No tego to się nie spodziewałem jestem wolontariuszem Fran super teraz
teraz mogę spędzać z nią więcej czasu.
Nagle do sali wpadł jakiś chłopak. Zaraz zaraz czy to nie jest Diego Hernandez jej chłopak?
-Fran kochanie co ci się stało ? Zapytał się Fran
- Nie jestem twoim kochaniem ty palancie! Ile razy mam ci powtarzać że nie jesteśmy razem to tylko fikcja dla mediów.wykrzyczała rozwcieczona Fran.
- To jest mój prawdziwy chłopak Leon - powiedziała i popatrzała na mnie błagalnym wzrokiem.
- Tak masz się odczepić od mojej dziewczyny .
- Widząc że jestem silniejszy zaczął kierować się w stronę drzwi.
Kiedy wyszedł zapytałem się Fran
-Co to było?




Francesca
- Poudajesz mojego chłopaka? Zapytałam Leona
- No jasne że tak 😊 powiedział z uśmiechem
-Serio dzięki
l
- Nie ma za co - powiedział
przytuliłam się do niego Nata poszła
I tak leżałam czułam się przy nim tak dobrze,chyba się zakochałam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz